Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
| dukeaecc | Garion | nieruchomosci_waw | ja_jagienka |

~mirabelka 178.73.*.* |
O cholera, to przecież o mnie! A ja myślałam, naiwna, że po prostu nie chcę się z nikim wiązać!... | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
~Ehm. 188.47.*.* |
Bylam ostatnio u psychologa w zwiazku z wyborem szkoly po gimnazjum, wiecie, co mnie interesuje, et cetera. Kobieta stwierdzila, ze jestem neurotyczka ze sklonnosciami depresyjnymi, nerwicowymi. Moja grupa liczyla 16 osob, a w niej to ja bylam wobec siebie najbardziej krytyczna. Jestem tez podobno bardzo uparta. Eh, ten los. | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
linki reklamowe | |
Pomógł: 1 |
Upór czasem jest dobrą cechą i pomaga w życiu :) | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
~Lola 94.40.*.* |
też jestem neurotyczna,ze strachu i bezradnosci sie kiedys zabije | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
W dzisiejszych czasach kiedy niemal nieustannie znajdujemy się w stresujących sytuacjach, reagujemy emocjonalnie. Problemy w pracy czy w szkole nam w tym niestety pomagają. Jednak kiedy nasze reakcje i uczucia wymykają się spod kontroli i nad wieloma naszymi zachowaniami nie jesteśmy w stanie już zapanować najlepiej zgłosić się do psychologa. | |||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Pomógł: 1 |
ja kiedyś myślałam, że jestem neurotykiem.. ale po co się tak stygmatyzować? I co z tego? | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
~ja 84.10.*.* |
Jestem neurotykiem i nie jest mi z tym łatwo.mojemu facetowi niestety tez nie:( | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
linki reklamowe | |
~roxy 178.42.*.* |
jestem opisana dokładnie :D jestem chyba klinicznym przykładem neurotyka...psychologowie mogliby się o mnie uczyć lol :D | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
i ja również byłam typowym neurotykiem. Do czasu. W pewnym momencie swojego życia ciężko zachorowałam, potrzebowałam pomocy i opieki bliskich, żeby przejść przez leczenie: operacje, leki itp. I w tej sytuacji neurotyczność była dramatem.... Uwolniłam się od niej. Trochę przez to, że musiałam, żeby ludzie wokół mnie nie zwariowali, a trochę przez to że przez dłuższy czas byłam naprawdę blisko śmierci i wszystko to zupełnie straciło na znaczeniu. Został mi krytycyzm i nadmierne wymagania wobec innych, a przede wszystkim wobec siebie, ale bardzo z tym walczę. Wydaje mi się, że można się tego "pozbyć" tylko przez jakieś krytyczne wydarzenia, które na maksa wywracają całe życie. I przyrzekam, że warto się tego pozbyć, bo życie bez ciągłego zastanawiania się nad wszystkim jest piękne! | |||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
~gość 78.8.*.* |
famously:):):) w końcu wiem co mi dolega:D:D:D | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||

| A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | R | S | T | U | W | Z | MAPA SERWISU |
